Publikowanie „we mgle”, czyli jak przetrwać rok 2026 i nie stracić punktów
- Marta du Vall
- Mar 5
- 3 min read
Jeśli czujesz, że planowanie publikacji w 2026 roku przypomina nawigację we mgle, to spokojnie – nie jesteś w tym sam/ sama. System ewaluacji nauki w Polsce przechodzi właśnie jedną z największych transformacji ostatnich lat.

Największy haczyk? Nowy wykaz czasopism pojawi się dopiero w lipcu 2026 roku. Problem w tym, że będzie on obowiązywał z mocą wsteczną od 1 stycznia 2026 roku.
To oznacza, że artykuły, które wysyłasz do redakcji teraz, zostaną ocenione według zasad, które oficjalnie poznamy za kilka miesięcy. Prace wysłane pod koniec 2025 roku (ale i w wielu wypadkach wcześniejsze) otrzymają datę wydania 2026, więc już grają według nowych reguł.
⚓ Strategia „bezpiecznego portu”: gdzie słać teksty?
Warto trzymać się sprawdzonych marek. Analiza komunikatów resortu oraz wypowiedzi ekspertek/ ekspertów wskazuje, że⬇️
Kwartyl Q1 to pewniak: czasopisma z pierwszego kwartyla baz Scopus lub Web of Science (WoS) mają niemal 100% szans na utrzymanie 200 punktów.
Nadchodzi inflacja 200-tek: przewiduje się, że liczba najwyżej punktowanych tytułów na liście scopusowej może wzrosnąć do ok. 1700. To szansa na wysoki wynik w solidnych, międzynarodowych tytułach.
Musimy uważać na „sztuczne” punkty: tytuły, które miały 200 pkt bez jasnego uzasadnienia merytorycznego (np. kontrowersyjne „Beton, Cement...”), są pierwszymi kandydatami do korekty w dół.
📚 Humanistyka i nowa kategoria: 140 punktów
Dla badaczy publikujących monografie mamy przełom. Pojawia się nowy próg – 140 punktów. To świetna wiadomość dla nauk humanistycznych, gdzie książka jest główną formą ekspresji.
Ale uwaga na limity!⬇️
w naukach humanistycznych i społecznych monografie za 80 i 140 pkt nie mogą przekroczyć 20% limitu 3N dorobku jednostki.
w naukach ścisłych i technicznych ten limit jest jeszcze bardziej rygorystyczny i wynosi zaledwie 5%.
🧮 Matematyka slotów (bez bólów głowy)
Zrozumienie udziałów jednostkowych (U) to klucz do optymalizacji. Jeśli piszesz artykuł za 140 pkt:
Samodzielnie: zajmujesz jeden pełny slot (U = 1) i wnosisz 140 pkt.
W duecie (z tej samej dyscypliny i uczelni): każde z Was otrzymuje udział U = 50%, co daje po 70 pkt na osobę (łącznie 140 dla uczelni).
Warto też wiedzieć, że waga samych publikacji (Kryterium I) nieco spada (z dostępnych informacji o 5%) na rzecz finansów i wpływu na społeczeństwo. Resort chce premiować realny wpływ, a nie tylko „produkcję” tekstów.
💎 Diamentowy Open Access i pułapki „drapieżców”
Ministerstwo mocno promuje Diamond Open Access – czyli czasopisma, które nie biorą pieniędzy ani od Ciebie (brak opłat APC), ani od czytelnika. To idealna ścieżka (sic!), ale wszyscy wiemy, że zwykle jest ona bardzo długa i nakłady ciężkiej pracy mogą zakończyć się fiaskiem (w wielu wypadkach współczynnik sukcesu sięga kilku, maksymalnie kilkunastu procent).
Z drugiej strony – bądź czujny. Nawet wielcy wydawcy wykazują czasem cechy drapieżne (agresywny marketing, ekspresowe recenzje). Komisja Ewaluacji Nauki (KEN) ma teraz prawo „ukarać” takie tytuły, obniżając ich punktację nawet o dwa progi.
Pro tip: zawsze sprawdzaj, czy wydawca stosuje standardy COPE i czy proces recenzji nie wygląda na pozorny.
💡 Jakość > Ilość
Choć system punktowy bywa frustrujący – zwłaszcza gdy słyszysz, że „kierowca tramwaju” zarabia więcej niż profesor – reforma 2026 ma jeden cel: przejście od „punktozy” do rzetelnej oceny jakości (taka jest narracja resortu nauki).
Oczywiście, że każda/ każdy wolałby opublikować jeden świetny tekst w prestiżowym tytule🏆, niż trzy „bezpieczne”, sporo niżej punktowane. Ale pamiętajmy💡, że mamy wiele wydawnictw na polskim rynku akademickim, cieszących się dobrą renomą w środowisku, działających od wielu, wielu lat.
Jeżeli nie lubimy ryzyka, to okres przejściowy może okazać się najlepszym czasem abyśmy o nie zadbali? Podzielili się na ich łamach swoimi badaniami, co może przyczynić się do podniesienia ich rangi, wejścia do baz i przy kolejnej „liście” to one otrzymają „awans”📈




Comments