Polska nauka potrzebuje stabilności, równości i dialogu - polska nauka na EEC 2026
- Marta du Vall
- Apr 22
- 3 min read
Updated: Apr 23
Jak reformować polską naukę, aby była nie tylko konkurencyjna, ale także odporna społecznie i instytucjonalnie? To pytanie towarzyszyło mi podczas debaty „Polska nauka” na Europejskim Kongresie Gospodarczym 2026 w Katowicach. W gronie rektorów, decydentów i przedstawicieli instytucji finansujących badania starałam się wnieść perspektywę, która często bywa pomijana – perspektywę ludzi tworzących system nauki.
Debata „Polska nauka” na EEC 2026 – dlaczego była ważna
Panel poświęcony polskiej nauce odbył się w momencie, w którym sektor szkolnictwa wyższego i badań mierzy się jednocześnie z presją reform, wyzwaniami demograficznymi, oczekiwaniami gospodarki oraz rosnącą niepewnością środowiska akademickiego. Rozmawialiśmy o finansowaniu, ewaluacji, nowych zasadach oceny dorobku, problemie drop‑outu i miejscu polskich uczelni w europejskim systemie współpracy.
Dla mnie ta debata była także okazją do pokazania, że obok niezbędnych rozmów o strukturach i regulacjach równie ważne jest pytanie o to, w jakich warunkach pracują dziś naukowcy i naukowczynie.
Nauka jako ekosystem ludzi, a nie tylko instytucji
W swoim wystąpieniu podkreślałam, że nauka nie jest wyłącznie zbiorem procedur, algorytmów i wskaźników. Jest przede wszystkim ekosystemem ludzi, relacji i praktyk organizacyjnych.
Jeżeli reformy mają być skuteczne, muszą uwzględniać realne doświadczenia osób pracujących na uczelniach i w instytutach badawczych: ich możliwości rozwoju, stabilność zatrudnienia i poczucie sensu pracy. Bez tego nawet najlepiej zaprojektowany system pozostanie rozwiązaniem na papierze.
Jednym z wątków, który uznałam za szczególnie istotny, była niestabilność ścieżek kariery akademickiej, co utrudnia dziś nie tylko planowanie życia, ale także prowadzenie ambitnych, długofalowych projektów naukowych.
W debacie często mówimy o odpływie kadr czy kryzysie demograficznym, ale rzadziej zadajemy sobie pytanie, jak codzienne warunki pracy wpływają na decyzje badaczy i badaczek o pozostaniu w nauce – lub odejściu z niej.
Równość szans w nauce jako realny zasób
Jako prezeska Fundacji Kobiety Nauki nie mogłam pominąć kwestii równości szans i przeciwdziałania wykluczeniom w środowisku akademickim. W moim przekonaniu brak systemowego wsparcia dla kobiet w nauce, osób łączących badania z opieką czy tych, którzy czasowo wypadają z systemu, oznacza realną stratę dla całego sektora B+R.
Równość i inkluzywność to nie są „dodatki” do systemu – to elementy, które bezpośrednio wpływają na jego jakość, innowacyjność i zdolność do konkurowania w skali europejskiej.
Ewaluacja nauki – czas na szerszą perspektywę
W kontekście dyskusji o nowych zasadach ewaluacji zwracałam uwagę na potrzebę szerszego spojrzenia na jakość działalności naukowej. Parametry są potrzebne, ale nie powinny przesłaniać takich aspektów jak społeczny wpływ badań, odpowiedzialność nauki wobec otoczenia czy współpraca międzysektorowa.
Jeżeli chcemy, by nauka była realnym partnerem społeczeństwa i gospodarki, musimy zacząć to również mierzyć i doceniać.

Popularyzacja nauki i widoczność osiągnięć badaczek
W trakcie debaty na Europejskim Kongresie Gospodarczym bardzo wyraźnie wybrzmiał wątek popularyzacji nauki jako elementu systemowego, a nie jedynie dodatkowej aktywności realizowanej „po godzinach”. Minister Nauki zwrócił uwagę, że popularyzacja powinna być i będzie uwzględniana na poziomie ewaluacji, ale jednocześnie podkreślił, że odpowiedzialność za te działania spoczywa przede wszystkim na instytucjach, wpisana w ich misję i statuty, a nie na pojedynczych badaczkach i badaczach.
Ten głos był dla mnie szczególnie istotny, ponieważ od lat obserwuję, jak łatwo popularyzacja nauki bywa przerzucana na naukowczynie i naukowców – często kosztem ich czasu badawczego, bezpieczeństwa kariery czy jakości pracy naukowej. W swoim wystąpieniu zwracałam uwagę na potencjalne patologie, które mogą pojawić się wtedy, gdy popularyzacja zaczyna funkcjonować jako nieformalny „obowiązek dodatkowy”, niewspierany infrastrukturalnie i organizacyjnie przez uczelnie oraz instytuty badawcze.
Jednocześnie podkreślałam, że dobrze zaprojektowana popularyzacja nauki jest ogromną wartością systemową. Dlatego jako Fundacja Kobiety Nauki od lat koncentrujemy się na promocji osiągnięć badaczek, dbając o to, by widoczność ich pracy nie była efektem indywidualnego heroizmu, lecz przemyślanej strategii, opartej na jakości, rzetelności i długofalowym wsparciu.
„Innowacja jest Kobietą” – zapowiedź kolejnej edycji konkursu
W kontekście popularyzacji zapowiedziałam również kolejną edycję konkursu „Innowacja jest kobietą”. Konkurs ten przez wiele lat stanowił formę systemowej promocji osiągnięć badaczek i wynalazczyń, umożliwiając prezentację ich rozwiązań na arenie międzynarodowej i w środowiskach innowacyjnych.
„Innowacja jest kobietą” to dla nas nie tylko konkurs, ale narzędzie realnego wzmacniania pozycji kobiet w sektorze B+R oraz pokazania, że innowacyjność polskiej nauki ma także wyraźnie kobiece oblicze.
Konkurs „Innowacja jest Kobietą” wraca w tym roku (jesienią), wzmocniony przez współpracę z EFI Fundacja Innowacji.
Siła dialogu w reformowaniu polskiej nauki
Hasło tegorocznego Europejskiego Kongresu Gospodarczego – „Siła dialogu” – jest mi szczególnie bliskie. W debacie „Polska nauka” podkreślałam, że trwałe reformy nie mogą być wyłącznie efektem decyzji podejmowanych w wąskim gronie, czy z pominięciem któregoś z sektorów.
Dialog z naukowcami, środowiskami akademickimi i organizacjami społecznymi nie jest przeszkodą w reformowaniu systemu – jest warunkiem jego powodzenia.
Debata w Katowicach utwierdziła mnie w przekonaniu, że przyszłość polskiej nauki zależy nie tylko od finansowania, regulacji i współpracy z biznesem, ale także od tego, czy potraktujemy ludzi w systemie nauki jako jego najważniejszy zasób – słuchając ich głosu i doświadczeń.




Comments